Kolorowe kamieniczki, kanały, parki rozrywki, pałace, zabytki i oczywiście Carlsberg. To Kopenhaga w pigułce. Stolica Danii to ogromne, tętniące życiem miasto, które przyciąga podróżników z całego świata. Przyciąga głównie ta rosławiona luzacka, imprezowa i chillowa strona miasta, którą czuć na każdym kroku.

W Kopenhadze naprawdę czuć ten luz, spokój i takie zdrowe podejście do życia. Stolicę Dani odwiedziłam w letni weekend, kiedy to na niebie nie pojawiła się ani jedna chmurka. Pogoda była idealna i rzadko spotykana w tych rejonach. Kopenhaga słynie bowiem z niskich temperatur, deszczu i wiatru. Na tamtejszym lotnisku wylądowałam w godzinach wieczornych, a metrem do hostelu jechałam ok godziny 23. Mój wagon przepełniony był imprezującymi mieszkańcami a na każdej ze stacji metra toczyła się osobna impreza. Wszyscy bawili się, imprezowali, śmiali. Następnego dnia znów to samo. Wybrzeża kanałów zamieniły się w miejskie plaże. Deptaki zdominowane zostały przez Duńczyków łapiących promienie słoneczne i zażywających kąpieli wodnych. Setki ogródków piwnych zajętych były przez zrelaksowanych Duńczyków. Parki również zamieniły się w miejsce imprez. Nie wiem czy słońce i wysokie temperatury tak wpłynęły na mieszkańców, czy w Kopenhadze tak zwyczajnie jest. Jedno jest pewne, Kopenhaga już zawsze będzie mi się kojarzyć z jednym z najbardziej wyluzowanych miast na świecie, które zawet przebija Amsterdam. Tego stylu życia, dystansu do siebie, otoczenia i luzactwa można się od mieszkańców Kopenhagi uczyć.

Ta luzacka atmosfera udzieliła się także mnie. Wcale nie miałam ochoty na odhaczanie kolejnych miejsc z listy. Postawiłam na długi i swobodny spacer po mieście i odwiedzanie miejsc, które zobaczyłam po drodze.

Gdzie spać w Kopenhadze

Kopenhaga to drogie miasto, nawet bardzo drogie. Drogie są także noclegi. Drogie są hotele, Airbnb a nawet hostele. Trzeba się z tym po prostu pogodzić. Najlepiej jest oczywiście mieszkać w samym centrum, bo tam znajdują się wszystkie atrakcje i tam toczy się życie kulturowo-imprezowe. Jeżeli jednak chcesz zaoszczędzić na noclegu to wybierz nocleg poza ścisły centrum. Kopenhaga ma dobrze rozbudowany system metra, więc szybko i łatwo można dostać się nawet z obrzeży do samego centrum.

Ja postawiłam na nocleg w dzielnicy Nørrebro a hostelu a&o, który zarezrwowałam na booking.com. Hostel był naprawdę czysty i spokojny. Do centrum dojeżdżałam metrem w 15 minut. Przyznam, że nawet ten hostel do tanich nie należał, ale ceny były i tak niższe niż w ścisłym centrum.

Jak zwiedzać Kopenhagę

Kopenhagę można zwiedzać na kilka sposobów. Dużo na pewno zależeć będzie od pogody.

Kopenhaga to miasto rowerów. Rowery można zobaczyć na każdym kroku. Rowerzyści mają wyznaczone swoje ścieżki, dzięki czemu jest bezpieczniej. Rowery można wypożyczyć w wielu miejscach w mieście za pomocą odpowiedniej aplikacji (opłaty naliczane są minutowo lub godzinowo). Lepiej jest jednak skorzystać z wypożyczalni stacjonarnych i wypożyczyć rower na cały dzień – wtedy ceny są niższe. Alternatywą do roweru może być hulajnoga elektryczna. Należy jednak pamiętać, że w Kopenhadze wymogiem jest noszenie kasku.

Zwiedzać Kopenhagę, a przynajmniej centrum i okolice można też na pieszo. Jest to długi spacer, ale tak najlepiej można poznać miasto.

Jeszcze jedną z opcji na zwiedzanie Kopenhagi są środki transportu publicznego czyli metro i autobus. Metro w Kopenhadze działa naprawdę dobre. Pociągi kursują całą dobę i w ciągu dnia odjeżdżają co 2-3 minuty. Bilet całodniowy lub na jeden przejazd można kupić w biletomatach na stacjach.

Kopenhaga

Dojazd z lotniska do miasta

Lotnisko w Kopenadze położone jest bardzo blisko centrum. Jest to ogromna zaleta, bo nie traci się czasu na dojazd. Do tego na lotnisko dojeżdża metro M2! Po wyjściu z hali przylotów trzeba zatem przejść na stację metra. Bilety można kupić w biletomatach. Wystarczy jedynie podać stację końcową i dokonać płatności kartą. Metro linii M2 odjeżdża z lotniska co kilka minut całą dobę. Linia M2 dojeżdża do samego centrum w ok 20 minut. Tam też można przesiąść się w inne linie.

Do lotniska dojeżdżają także pociągi dalekomiejskie. Jeżeli zatem chcesz dojechać do innego miasta w Danii lub nawet Szwecji to jest to możliwe.

Kopenhaga na weekend – jakie miejsca odwiedziłam

W Kopenhadze spędziłam cudowny, słoneczny weekend. Miasto zwiedzałam głównie na pieszo, więc wchodziłam dosłownie w każdą uliczkę. Do tego jeszcze miałam dużo czasu na odpoczynek nad kanałami i oczywiście w tamtejszych knajpkach (które są naprawdę świetne). Ah i jeszcze udało mi się nawet wyskoczyć na jedno popołudnie do Szwecji!

Zamek Rosenborg

Zwiedzanie rozpoczęłam od zamku Rosenborg, który jest chyba jednym z najbardziej znanych budynków w Kopenhadze. Przynajmniej ja bardzo dobrze znałam ten budynek z przewodników i blogów. Przyznam, że w rzeczywistości zamek jest o wiele mniejszy niż na zdjęciach 🙂

Rosenberg jest XVII-wiecznym zamkiem, który niegdyś zamieszkiwali królowie duńscy. Dziś znajduje się tam muzeum poświęcone monarchom z dynastii Oldenburgów. Wstęp do muzeum jest płatny. Wnętrz zamku Rosenborg nie zwiedziłam, gdyż odstraszyła mnie ogromna kolejka do wejścia. Spędziłam jednak sporo czasu w ogrodach zamkowych, które są przepiękne. Zaraz obok znajduje się mały park, w którym można usiąść i podziwiać zamek.

Zamek Rosenborg Kopenhaga

Ogrody Botaniczne

Po wyjściu z zamku Rosenberg można przejść dosłownie na drugą stronę ulicy, gdzie znajduje się wejście do Ogrodów Botanicznych.

Co ciekawe wejście do Ogrodów Botanicznych w Kopenhadze jest zupełnie darmowe. Jest to ogromny teren, w którym można spędzić miłe popołudnie. Dla mnie była to idealna kryjówka przed słońcem, bowiem w trakcie mojego spaceru po Kopenhadze słońce piekło bardzo mocno.

Na terenie Ogrodów Botanicznych znajduje się Palmiarnia a także Muzeum Historii Naturalnej. Zarówno do Palmiarni jak i do muzeum wstęp jest płatny. Jeżeli nie chcesz kupować biletów to zwyczajnie wybierz się na spacer po ogrodach lub nawet na piknik jeżeli pogoda dopisze.

Dodam jeszcze, że obok ogrodów znajduje się Galeria Narodowa (wstęp także jest płatny). Jeżeli zatem jesteś fanem malarstwa to warto wstąpić. Ja zrezygnowałam ze wstępu do Galerii Narodowej, ponieważ chciałam jak najwięcej skorzystać z pięknego dnia!

Rundetaarn (Okrągła Wieża)

Zwiedzając duże miasta zawsze lubię udać się chociaż na jedną wieżę widokową, z której mogę zobaczyć panoramę miasta. W Kopenhadze padło na Okrągłą Wieżę, która znajduje się w samym centrum. Nie jest to bardzo wysoka wieża, bo mierzy zaledwie 34.8 metrów. Jest to jednak wiekowy budynek bo pochodzi z XVII wieku. Wieżę wzniesiono jako miejsce obserwacji astronomicznych.

Dziś jak już wspomniałam znajduje się tam taras widokowy oraz galeria. Na szczyt prowadzi spiralna rampa. Jest to fenomen bo zazwyczaj w takich wieżach znajdują się wąskie i spiralne klatki schodowe (których wprost nienawidzę). W Okrągłej Wieży jest za to bardzo szeroka spiralna rampa po której wejście na taras zajmuje kilka minut. Po drodze można jeszcze zatrzymać się na dwóch piętrach, w których znajdują się wystawy czasowe.

Z tarasu zobaczyć można widok na najbliższą okolicę. Nie jest to widok, który zapiera dech w piersiach, bo w końcu Okrągła Wieża ma jedynie niespełna 40 metrów wysokości.

Rundetaarn (Okrągła Wieża) Kopenhaga

Rundetaarn (Okrągła Wieża) Kopenhaga

Strøget

Z Okrągłej Wieży warto jest wybrać się na spacer po dzielnicy Strøget. Jest to sklepowo-restauracyjna dzielnica Kopenhagi w całości zamknięta dla ruchu samochodowego. Jest to jedna długa ulica od której odchodzą inne mniejsze uliczki. Można tam oczywiście zrobić zakupy, wypić kawę, zjeść obiad. Zaletą jest oczywiście brak samochodów, ale tłumy są tam jednak ogromne.

Spacerując po Strøget dojdziesz do Placu Ratuszowego, gdzie znajduje się Ratusz. Na placu odbywają się liczne wydarzenia kulturowe, koncerty. Miejsce zawsze tętni życiem.

Pałac Christiansborg

Spacerując po centrum Kopenhagi z pewnością Twojej uwadze nie umknie budynek pałacu Christiansborg. Jest to jeden z najbardziej okazałych budynków w mieście, który do końca XVIII wieku był oficjalną siedzibą królów duńskich.

Dziś znajduje się tam siedziba parlamentu duńskiego. Część pałacu udostępniona jest także dla zwiedzających. Obok stajni można zwiedzić także apartamenty królewskie. Jeżeli nie masz ochoty na zwiedzanie wnętrz to wybierz się jedynie na spacer po dziedzińcu (ja tak zresztą zrobiłam).

Pałac Christiansborg Kopenhaga

Pałac Christiansborg Kopenhaga

Muzeum Narodowe

Zawsze zwiedzając miasta te małe i te duże odwiedzam Muzea Narodowe. Jestem ogromną miłośniczką muzeów. W tak dużych miastach jak Kopenhaga muzeów jest pewnie kilkadziesiąt i do każdego nie sposób jest wejść. W takich sytuacjach ograniczam się do Muzeum Narodowego. Kopenhaskie Muzeum Narodowe nie zrobiło na mnie ogromnego wrażenia. Mimo iż gmach budynku wydawał się ogromny to wystaw aż tak dużo nie było i niektóre z nich nawet nie były interesujące.

Najbadziej moją uwagę przykuły wystawy poświęcone okresowi Epoki Lodowcowej i Wikingów. Muzeum pokazuje jak wyglądało codzienne życie Wikingów, czym trudnili się ludzie, jak żyli, co jedli, w co się ubierali.

Muzeum Narodowe Kopenhaga

Muzeum Narodowe Kopenhaga

Ogrody Tivoli

Jeden z moich wieczorów w Kopenhadze planowałam spędzić w parku rozrywki Tivoli. Jest to bardzo znany park rozrywki będący drugim najstarszym parkiem rozrywki na świecie. W ostatniej chwili zmieniłam jednak zdanie. Odstarszyła mnie przede wszystkim cena (samo wejście do Ogrodów Tivoli jest płatne + wszystkie dodatkowe atrakcje są płatne) a także kolejka do wejścia. Tivoli jest bardzo, ale to bardzo popularnym miejscem w Kopenhadze. Przed wejściem ustawiony był szereg kilkudziesięciu autokarów wycieczkowych.

Zrezygnowałam zatem z wejścia i kontynuowałam spacer po mieście. Jeżeli jesteś fanem karuzeli i parków rozrywki to pewnie Tivoli przypadnie Ci do gustu. Ja i tak nawet nie skorzystałabym z żadnej z karuzeli (nie lubię takich rozrywek), więc nie żałowałam zmiany decyzji i rezygnacji z wejścia.

Tivoli Kopenhaga

Nyhavn

Całe szczęście nie zrezygnowałam z wizyty w dzielnicy Nyhavn. Jest to pocztówkowa dzielnica Kopenhagi. Te kolorowe kamieniczki odbijające się w taflach wody znane z pocztówek i plakatów to właśnie Nyhavn.

Ludzi tam o każdej porze dnia jest pełno. Cieżko przejść, a co dopiero zrobić zdjęcie. Ale to nieważne, bo te kamieniczki są naprawdę prześliczne! Mogłabym się na nie patrzeć godzinami. W tych kamieniczkach obecnie głównie znajdują się restauracje i kawiarenki. Można sobie zatem zjeść tam obiad, wypić kawkę lub piwo. Naprawdę byłam zachwycona Nyhavn!

Amalienborg

Amalienborg to oficjalna siedziba rodziny królewskiej od ponad 200 lat. Royalsi spędzają w Amalienborg głównie okres zimowy. Latem podobno zazwyczaj zabierają swój jacht i wypływają na odpoczynek 🙂

Amalienborg to ogromny dziedziniec z fontanną, na którym spotkać można oficjalnych strażników królewskich. Przy odrobinie szczęścia można też zobaczyć zmianę warty. Na terenie Amalienborg znajduje się także Muzeum Pałacowe poświęcone historii rodziny królewskiej.

Amalienborg Kopenhaga

Amalienborg Kopenhaga

Kościół Fryderyka

Po przeciwnej stronie od Alienborg znajduje się okazały kościół Fryderyka pochodzący z końca XVIII wieku. Charakteryzuje go ogromna kopuła wzorowana na kopule świątyni Św. Pawła z Watykanu. Jest to największa kopuła kościelna w całej Skandynawii.

Kościół Fryderyka Kopenhaga

Kastellet i pomnik Małej Syrenki

Z Alienborg udałam się na spacer wzdłuż kanałów do parku Kastellet. Po Kopenhadze wspaniale się spaceruje. A szczególnie po deptakach wzdłuż kanałów. Kastellet jest pięknym parkiem, ale to nie park był powodem dla którego udałam się w te rejony Kopenhagi. Głównym powodem był słynny pomnik Małej Syrenki!

Posąg Małej Syrenki przedstawia postać z baśni „Mała Syrenka” Andersena. Znajduje się on w Kopenhadze od 1909 roku. A powstał z inicjatywy Carla Jacobsena – założyciela browaru Carlsberg. Jacobsen zafascynował się postacią Małej Syrenki po obejrzeniu baletu w kopenhaskiej operze. Zafascynowała go historia a także aktorka odgrywająca postać Małej Syrenki.

Od ponad 100 lat posąg stoi w Kopenhadze a Mała Syrenka jest symbolem miasta.

Oczekiwałam zatem ogromnego posągu na kilka metrów wysokości. Okazało się, że pomnik Małej Syrenki jest malutki i gdyby nie tłumy turystów ustawionych dookoła niego to może bym go nawet przeoczyła. Nie jest on wcale okazały ani ładny. Fakt historia jego powstania jest ciekawa, ale sam pomnik naprawdę wrażenia nie robi.

Mała Syrenka Kopenhaga

Christianshavn

Jeden z moich kopenhaskich poranków spędziłam w dzielnicy Christianshavn. Najpierw udałam się na spacer uliczkami a potem na śniadanie i kawę w tamtejszej kafejce. Jest to świetna i spokojna dzielnica. Nie ma tam turystów, zgiełku i szumu. Można fajnie odpocząć i się zrelaksować.

Na Christianshavn znajduje się okazały Kościół Najświętszego Zbawiciela. Jest to najstarszy kościół w mieście. Jego charakterystycznym elementem jest wieża ze spiralną klatką. Wieża liczy 90 metrów i na jej szczycie znajduje się taras widokowy. Klatka jest naprawdę wąska, więc ja zrezygnowałam z wejścia na górę.

Christiania

Christiania to osiedle na Christanhavn a w zasadzie można powiedzieć, że osobna dzielnica lub miasto w mieście. Jest to tzw. Wolne Miasto, które zasłynęło jako ośrodek kultury alternatywnej i ruchu hippisowskiego. Christiana rządzi się swoimi prawami. Nie można tam wjeżdżać samochodem, biegać, używać broni, nosić kamizelek kuloodpornych i robić zdjęć mieszkańcom.

Przyznam, że byłam bardzo podekscytowana przed wizytą w Christianie. Myślałam, że jest to spokojne osiedle, gdzie naprawdę króluje kultura alternatywna i wolność. A okazało się, że w Christianie królują haszysz i marihuna. Na tamtejszej Ulicy Dealerów, na straganikach można bowiem kupić marihuanę. Sprzedający namawiają do kupna jakby sprzedawali skarpetki na straganie. Dookoła siedzą lokalsi i turyści popalający skręty. Naprawdę nie taką kulturę alternatywną wyobrażałam sobie przez odwiedzinami w Christianie.

Kopenhaga z łodzi

Na koniec dnia, po przejściu chyba miliona kroków już nie miałam na nic siły. Postanowiłam wybrać się na przejażdżkę łodzią. Taką turystyczną łodzią z przewodnikiem. Miałam ochotę zobaczyć jak wygląda Kopenhaga z łodzi. Miałam duże szczęście, bo trafiłam na super, śmiesznego przewodnika, który w naprawdę zabawny sposób opowiadał o mieście i o Duńczykach.

Kopenhaga kanały

Malmö (Szwecja)

Ah i jeszcze odwiedziłam szwedzkie miasto Malmö. Kopenhaga połączona jest bowiem ze Szwecją mostem Øresund. Ze stolicy Danii do szwedzkiego miasteczka Malmö można dojechać pociągiem w niecałe 40 minut! Nie trzeba przechodzić przez kontrolę graniczną. Wystarczy jedynie kupić bilet, wsiąść w pociąg i gotowe!

Malmö to malutkie miasteczko, ale bardzo urocze. Można wybrać się na tamtejsze stare miasto, do zamku, parków. Fajny sposób na spędzenie popołudnia.

Szwecja

Malmo

Ciekawa jestem jakie wrażenie wywiera Kopenhaga w deszczowe i chłodne dni. W końcu taka pogoda przeważa w całej Danii. Być może Kopenhaga wcale by mi sie nie spodobała, gdybym nie trafiła na słońce.

Ciekawe fakty

🌍 PołożenieDania
🧑‍🤝‍🧑 Ludność1384980
💬 Język urzędowyduński
🌤 Klimatumiarkowany ciepły typu morskiego
💰 Walutakorona duńska (DKK)
⛪ Religialuteranizm
⏰ Strefa czasowaUTC +1 – zima; UTC +2 – lato
🗽 AtrakcjeRosenborg, Rundetaarn, Strøget, Christiansborg, Muzeum Narodowe, Ny Carlsberg Glyptotek, Tivoli, Nyhavn, Amalienborg, Christianshavn, Mała Syrenka, Christiania

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.