Nowa Zelandia to marzenie wielu podróżników. Wyjazd do zielonego raju w Oceanii koniecznie trzeba dobrze zaplanować, aby mieć pewność, że żadne pięknie miejsce nie umknie uwadze. W planowaniu pomóc może moja subiektywna lista 22 miejsc, które Nowa Zelandia ma do zaoferowania. Wszystkie miejsca odwiedziłam i sprawdziłam na własnej skórze.

Jeziora, góry, plaże, ocean, parki narodowe, fiordy, miasta, miasteczka, wsie i wiele, wiele innych atrakcji. Nowa Zelandia ma to wszystko. Jednego dnia można podziwiać magiczne fiordy, następnego zdobywać szczyty górskie, a kolejnego dnia relaksować się na plaży. Nowozelandzka przyroda jest wprost nie do opisania i wprawi każdego w osłupienie. Ja zwiedzałam Nową Zelandię przez 3 tygodnie i przejechałam zarówno Wyspę Południową jak i Wyspę Północną. W słońcu i czasem w deszczu odkrywałam uroki obu wysp. Zaczęłam od części południowej, czyli trochę niekonwencjonalnie i kierowałam się ku północy. Nie umiem powiedzieć, która z części zrobiła na mnie większe wrażenie. Obie z wysp mają do zaoferowania zupełnie różne atrakcje. Właśnie dlatego planując podróż do Nowej Zelandii koniecznie trzeba wziąć pod uwagę Wyspę Południową i Północną. Odwiedzając tylko jedną z nich można naprawdę dużo stracić.

Oto miejsca w Nowej Zelandii, które odwiedziłam. Mam nadzieję, że lista pomoże Ci w planowaniu podróży do Nowej Zelandii.

Auckland

Zaczynamy od Wyspy Północnej i największego miasta w kraju, czyli Auckland. To tutaj zapewne zacznie się Twoja przygoda z Nową Zelandią, bowiem w Auckland znajduje się największe, międzynarodowe lotnisko w kraju. Podróżując z Europy to właśnie na lotnisku w Auckland wylądujesz. W mieście polecam zatrzymać się na nie dłużej niż jeden dzień. Tak naprawdę kilkugodzinny spacer w całej zupełności wystarczy. Auckland to ponad 1.5 milionowe miasto, które jest duże, głośnie i zatłoczone. Są tam parki, ciekawe atrakcje, ale do Nowej Zelandii nie przyjeżdża się po to, aby zwiedzać muzea i przepychać przez tłum ludzi na ulicach. W Auckland wybrałam się na spacer do portu, do parku Cornwall i na wzgórze Mount Eden skąd rozpościera się widok na całe miasto. Wybrałam się także na spacer po centrum miasta, które prawdę mówiąc nie różni się niczym od centrum chociażby Londynu – są tam sklepy, sklepy i jeszcze raz sklepy.

Do Auckland wybierz się zatem na kilkugodzinny spacer a resztę czasu zaplanuj w innych rejonach Nowej Zelandii.

Plaża Piha

Będąc w okolicach Auckland koniecznie trzeba wybrać się na plażę Piha. Plaża Piha znajduje się na zachodnim wybrzeżu ok 40 km od Auckland. Jest ona częścią Parku Krajobrazowego Waitakere. Już sama podróż z Auckland przez park jest atrakcją samą w sobie, bowiem droga wiedzie przez kręte, górzyste drogi z pięknymi widokami. Na plażę Piha wybraliśmy się wieczorem przed zachodem słońca i widoki były niesamowite. Jest to jedna z piękniejszych plaż na świecie jakie widziałam. Jest to też jedna z ulubionych plaż surferów i spotkać można ich tam naprawdę wielu. W okolicach Piha można także wynająć prywatne domki i spędzić w dziczy kilka relaksujących dni.

Rotorua

Rotorua to jedno z moich największych zaskoczeń nowozelandzkich. Miasto odwiedziłam na sam koniec mojego pobytu w Nowej Zelandii i kiedy już myślałam, że widziałam wszystkie cuda natury to Rotorua wybiła mnie z błędu. Miasto nazywane jest stolicą zjawisk geotermalnych, a to dlatego, że w mieście i okolicach znajduje się wiele źródeł geotermalnych a nawet gejzery. W całym mieście czuć charakterystyczny zapach zgniłego jajka a to za sprawą licznych geotermalnych źródełek. Znajdują się one nawet w samym centrum miasta. Łatwo jest je znaleźć, bo unosi się z nich para no i oczywiście zapach.

W Rotorua spędziłam kilka relaksujących godzin w tamtejszym Polenysian Spa, w którym skorzystać można z kąpieli w leczniczych wodach. Polecam gorąco, bo cena nie jest wcale wysoka a po wyjściu ze spa człowiek czuje się jak młody bóg. Rotorua leży nad jeziorem o tej samej nazwie, które jest drugim co do wielkości największym jeziorem nowozelandzkim. Nad jeziorem znajduje się ładny park z promenadą. Można więc wybrać się na spacer i poranną kawę.

Dowiedz się więcej o Rotorui

Rotorua

Te Puia

Te Puia to centrum kultury maoryskiej, które znajduje się na obrzeżach Rotorui. Jest to wyjątkowe miejsce, które zasługuje na osobny paragraf.

A o wyjątkowości Te Puia stanowi maoryska kultura, którą można tam bliżej poznać. Ośrodek Te Puia zwiedza się w grupach z przewodnikiem. Przewodnikami są Maorysi, którzy w ciekawy sposób przybliżają swoją historię i kulturę. Takich opcji na zwiedzanie z przewodnikiem jest kilka. Ja wybrałam taką podstawową opcję, która trwa 90 minut. Zwiedzanie zostało podzielone na 3 części. W pierwszej części odwiedziliśmy mini zoo, w którym znajdują się ptaki kiwi. Następnie zobaczyliśmy kilka geotermalnych jeziorek błotnych oraz największy gejzer jaki Nowa Zelandia skrywa – Pōhutu. Erozja gejzera następuje co 15-20 minut a gejzer osiąga wysokość nawet 30 metrów. Jest to ciekawy pokaz, na który warto poczekać. Na sam koniec przeszliśmy do szkoły maoryskiej, gdzie zobaczyliśmy jak powstają rękodzieła maoryskie takie jak biżuteria, ubrania czy drewniane arcydzieła.

Dodatkowo w Te Puia można zobaczyć sztuki teatralne, pokazy tańca i można też posmakować lokalnych dań maoryskich.

Waiotapu

W okolicach Rotorui warto jest wstąpić do miejsca o nazwie Waiotapu. Jest to wyjątkowe centrum zjawisk geotermalnych, gdzie zobaczyć można kolorowe jeziorka geotermalne, jeziorka błotne i nawet gejzer. Waiotapu przypominało mi trochę islandzkie miejsce Geysir chociaż nowozelandzkie Waiotapu okazało się być znacznie ciekawsze. A wynikało to z faktu, że każde z jeziorek geotermalnych Waiotapu było inne. Były tam geotermalne jeziorka błotne, były jeziorka o wyrazistym limonkowym kolorze, było ogromne jeziorko Champagne o pomarańczowo-zielonym zabarwieniu. W Waiotapu znajduje się także gejzer, ale niestety nie udało mi się go zobaczyć, gdyż wejście możliwe jest tylko raz dziennie w godzinach porannych.

Waimangu

I kolejnym miejscem położonym niedaleko Rotorui jest dolina wulkaniczna Waimangu. Jest to ogromny obszar flory i fauny, na którym znajdują się znów źródełka termalne i gejzery. Waimangu jednak znacznie różni się od źródełek geotermalnych w Rotorui czy Waiotapu. Waimangu jest bowiem ogromną doliną wulkaniczną, gdzie można wybrać się na trekking i spacerując podziwiać florę, faunę i źródełka geotermalne. Mój spacer po dolinie trwał 2 godziny i był naprawdę łatwy i przyjemny. Trasa jest łatwa i wypłaszczona, więc nawet osoby o słabej kondycji fizycznej dadzą radę. Alternatywą do spaceru jest podwózka autobusem, który w Waimangu zatrzymuje się na 3 przystankach. Wisienką na torcie w Waimangu jest jezioro Rotomahana, po którym odbywają się rejsy łódką. W dolinie można spędzić nawet całe popołudnie!

Waimangu Rotorua

Waitomo 

Północna Nowa Zelandia to nie tylko gejzery i źródełka geotermalne. Jest tam bardzo dużo innych, różnorodnych atrakcji. Jedną z nich są jaskinie Waitomo. A owe jaskinie to fenomen na skalę światową. Występują one bowiem jedynie w Nowej Zelandii i w Australii. Waitomo Glowworm Caves, czyli jaskinie świecących robaczków to miejsce wyjątkowe. Jaskinie robaczkowe zwiedza się jedynie z przwodnikiem, a główną atrakcją zwiedzania jest przejażdżka łódką. Przejażdżka odbywa się w zupełnej ciemności przez korytarze jaskinne. Na sklepieniach jaskinnych widać tysiące malutkich, świecących punkcików, które rozświetlają korytarze. Owe świecące punkciki to światło emitowane przez odwłoki owadów a dokładniej larw muchówki. Całość wygląda jak rozgwieżdżone niebo w bezchmurną noc. Taka przejażdżka trwa jedynie 10-15 minut i pozostaje w pamięci na długo.

Waitomo Nowa Zelania Wyspa Północna

Hobbiton

Atrakcje w Nowej Zelandii jak już wspomniałam są różnorodne. Są spacery brzegiem oceanu, wspinaczki górskie, gejzery, jaskinie i jest oczywiście Hobbiton! Odwiedzić Nową Zelandię bez wizyty w Hobbitonie to jak zwiedzić Kraków omijając Wawel… Nawet jeżeli nie jesteś fanem Hobbitów i filmów fantasy to i tak gwarantuję, że Hobbiton przypadnie Ci do gustu.

Hobbiton to plan filmowy, na którym powstawały filmy „Władca Pierścieni” oraz „Hobbit”. To w Hobbitonie mieszkali mali-wielcy bohaterowie filmowi, czyli Hobbici. Zobaczyć tutaj można kilkadziesiąt domków Hobbitów w tym dom Bilbo Bagginsa. Jest też słynne Drzewo Urodzinowe (Party Tree) oraz karczma. Hobbiton zwiedza się z przewodnikiem, co jest naprawdę świetną sprawą. Przewodnik bowiem opowiada ciekawe historie z planu filmowego i wyjaśnia niektóre ze scen filmowych tłumacząc jak były kręcone. Polecam obejrzenie kilku filmów przed wizytą, bo wtedy całe doświadczenie jest jeszcze ciekawsze. Ja byłam zachwycona Hobbitonem!

Wszystko o Hobbitonie

Lake Taupo

Lake Taupo to ponad 20-tysięczna miejscowość położona nad jeziorem o tej samej nazwie. Jezioro Taupo to największe jezioro w Nowej Zelandii. Lake Taupo odwiedziłam na chwilkę podróżując przez Wyspę Północną. Jest to cichutkie, turystyczne miasteczko idealne na błogi wypoczynek. Wybrałam się tam na krótki spacer brzegiem jeziora. Nad samym brzegiem znajduje się wiele moteli i hotelików, więc myślę, że Lake Taupo byłoby świetną bazą wypadową na zwiedzanie okolicy w tym doliny wulkanicznej. Po wizycie nad jeziorem wybrałam się także na położone niedaleko wodospady Huga. Można wybrać się tam z Lake Taupo na pieszo lub samochodem. Dojazd zajmuje dosłownie 5 minut. Wodospady Huga to ogromna atrakcja regionu i są one faktycznie zjawiskowe.

Taupo Nowa Zelandia Wyspa Północna

Park Narodowy Tongariro

Tongariro to jeden z najbardziej znanych nowozelandzkich parków narodowych. A sławę przyniosło mu oczywiście piękno przyrody a także Peter Jackson. W Tongariro Jackson kręcił bowiem bardzo dużo scen do „Władcy Pierścieni” oraz „Hobbita”. Między innymi w tym parku narodowym kręcono sceny Mordoru. Przemierzając ścieżki Tongariro spotkać można zatem miejsca znane ze szklanego ekranu. A tych ścieżek w Tongariro jest całkiem sporo. Można wybrać bardziej wymagające trasy i spędzić tam kilka dni, a można też postawić na szybkie i krótkie szlaki. Tym najbardziej znanym szlakiem jest trasa do Alpine Crossing. Taka wyprawa wymaga wcześniejszego zaplanowania i wczesnego wstania. Przejście tego szlaku w obie strony zajmuje cały dzień, więc wyruszyć należy już o świcie. W Tongariro do wyboru jest także kilka krótszych i łatwiejszych tras. Jedną z nich jest trasa do wodospadów Taranaki.

Tongariro Nowa Zelandia

Foxton Beach

W południowo-zachodniej części Wyspy Południowej znajduje się długa, piaszczysta plaża Foxton. Zatrzymałam się na tejże plaży na krótki spacer w czasie podróży po wyspie. Foxton to ogromna plaża, która jest idealnym miejscem na sługi spacer czy poranny jogging. Niestety pogoda w czasie mojej wizyty nie dopisała, ale nawet w pochmurny i deszczowy dzień Foxton zrobiło dobre wrażenie.

Plaża Foxton Nowa Zelandia

Wellington

Wellington to jedna z moich ulubionych stolic na świecie. Myślę, że jest to miasto, w którym żyje się bardzo dobrze. Jak na stolicę jest stosunkowo niewielkie a ma wszystko: zatokę, góry, parki, restauracje i nocne życie. A restauracje w Wellington znane są bardzo dobrze, bowiem to właśnie tam podobno znajdują się najlepsze knajpki nie tylko w Nowej Zelandii, ale i na świecie! Ja miałam okazję spróbować tamtejszych owoców morza i faktycznie smaki były doskonałe. Poza poznawaniem lokalnej kuchni odwiedziłam także w Wellington Ogrody Botaniczne, wybrałam się na przejażdżkę kolejką linową i spacerowałam po klimatycznym porcie. Planując objazdówkę po Nowej Zelandii koniecznie wpadnij na dłuższą chwilę do Wellington.

Przewodnik po Wellington

Christchurch

Z Wyspy Północnej przenosimy się na Wyspę Południową. Wyspa Południowa ma większą powierzchnię, ale znacznie mniej ludności. Przemierzając drogi Wyspy Południowej znacznie częściej spotkać można owce niż ludzi!

Największym miastem Wyspy Południowej jest Christchurch. Tam też znajduje się największe lotnisko w tej części Nowej Zelandii. W Christchurch znacznie bardziej spodobało mi się wybrzeże miasta aniżeli jego centrum. Centrum tak naprawdę nie przypadło mi do gustu. Wpadłam tam w turystyczną pułapkę i zdecydowałam się na przejażdżkę zabytkowym tramwajem. Bilet był drogi, a przejażdżka trwała kilka minut. Lepiej jest centrum zwiedzić na pieszo. Dużą atrakcją Christchurch są Ogrody Botaniczne i kolejka linowa. Nie udało mi się skorzystać z przejażdżki kolejką linową. Wybrałam się zatem na spacer na plażę New Brighton, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Tamtejsza plaża jest bowiem przepiękna i idealna na wieczorne spacery.

Christchurch Wyspa Południowa

Akaroa

Akaroa to jedno z dziwniejszych miejsc, jakie miałam okazję zobaczyć w Nowej Zelandii. Dziwne, ale jakie piękne. Akaroa to niewielka mieścina na półwyspie Banksa, która niegdyś była kolonią francuską i potem brytyjską. Do dnia dzisiejszego na ulicach Akaroa powiewają flagi francuskie a i nazwy ulic spotkać można w języku francuskim. Takiej mieszanki kulturowej w Nowej Zelandii pewnie nikt się nie spodziewa! Do tego wszystkiego wybrzeże Akaroa do złudzenia przypomina greckie wyspy. Krajobraz jest piękny, zatoka otoczona jest górami i terenam zielonymi. Także flora i fauna w okolicach Akaroa są wyjątkowe. W tamtejszych wodach żyją bowiem delfiny Hektora i pingwiny Pohatu. Żeby je zobaczyć najlepiej jest wybrać się na zorganizowaną wyprawę łódką lub na kajaki.

Wszystko o Akaroa

Akaora Nowa Zelandia

Lake Tekapo

Atrakcje w Nowej Zelandii to także jeziora. A jest ich naprawdę dużo. Na mnie największe wrażenie wywarło jezioro Tekapo i malutka mieścina Lake Tekapo. Miałam duże szczęście, bo trafiłam na piękną, słoneczną pogodę. Przyznam, że tak pięknego jeziora jeszcze nigdy nie widziałam. Turkusowa, czysta woda, w której można było się przeglądać. W oddali wciąż zaśnieżone góry i ta błoga cisza i spokój. Lake Tekapo to bardzo mała wioska, w której w większości znajdują się domki letniskowe i malutkie hoteliki. Jest to wprost idealne miejsce na taki reset od rzeczywistości. Ja spędziłam tam jedną noc i byłam zachwycona.

Lake Tekapo

Aoraki/Mount Cook

Najwyższy szczyt Nowej Zelandii, Góra Cooka, znajduje się na Wyspie Południowej w Parku Narodowym Aoraki/Mount Cook. U stóp parku znajduje się mała wioska o tej samej nazwie. Tam też można szukać noclegu i tam też znajduje się parking i informacja turystyczna. W informacji turystycznej można zasięgnąć wiadomości na temat szlaków i warunków pogodowych. Szlaki w parku Aoraki/Mount Cook są przeróżne. Od kilkunastominutowych krótkich tras do wielogodzinnych. Ja postawiłam a 3-godzinną trasę do jeziora Hooker. W trakcie marszu towarzyszył mi widok na ośnieżoną górę Cooka.

Wizyta w Aoraki/Mount Cook

Twizel

Twizel to nowozelandzka stolica łososia. Przynajmniej taką opinię wyczytałam w trakcie planowania mojej nowozelandzkiej przygody. Fakt w Twizel znajduje się farma łososia, gdzie łososie można karmić, łowić i na sam koniec jeść! Nie wiem czy jest to stolica łososia, ale potwierdzam, że farma łososia się tam znajduje. Poza tym Twizel to dobra baza wypadowa do zwiedzania tej części Nowej Zelandii. Od Parku Narodowego Aoraki/Mount Cook dzieli Twizel ok 40 km. Jest to bardzo mała miejscowość, w której nie za wiele się dzieje, ale noclegi są naprawdę tanie 😉

Twizel NZ

Wānaka

Wānaka to urocza miejscowość położona nad jeziorem o tej samej nazwie. Miejsce słynie przede wszystkim ze sportów ekstremalnych. Można tam skoczyć na bungee czy ze spadochronem. Wiele osób przyjeżdża do Nowej Zelandii, aby właśnie doświadczyć sportów ekstremalnych w przepięknych okolicznościach przyrody. Ja w Wānaka ze spadochronem nie skakałam, ale za to podziwiałam przepiękne jezioro. Nową Zelandię odwiedzałam w okresie wiosennym, kiedy to temperatury były jeszcze dosyć niskie. Na podziwianiu jeziora i spacerze się skończyło, ale przy wyższych temperaturach można wybrać się na kajaki lub rowerki po jeziorze Wānaka.

Wanaka

Arrowtown

Arrowtown to malutkie miasteczko z bardzo bogatą historią. Otóż właśnie w Arrowtown imigranci z Chin wydobywali kilka stuleci wstecz złoto. Dziś złota w Arrowtown już nie ma, ale za to odwiedzić można rekonstrukcję wioski chińskiej, którą zamieszkiwali imigranci. Całe centrum miasteczka przypomina też trochę plan filmu westernowego. Sklepy, restauracje, kawiarenki znajdują się w zabytkowych budynkach niczym z Dzikiego Zachodu.

Arrowstown

Queenstown

O pięknie Queenstown mogłabym pisać i mówić godzinami. Mimo iż od mojej podróży do Nowej Zelandii minęło już trochę czasu to nadal w myślach rozpływam się nad urokiem tego miasta. Queenstown to Nowa Zelandia w pigułce. Jest ogromne jezioro Wakatipu, są góry, są lasy, parki, jest port i urocze centrum z restauracjami i sklepami. Miałam duże szczęście, bo trafiłam na cudowną pogodę. Odwiedziliśmy zatem każdy zakątek Queenstown dodatkowo mój narzeczony skorzystał z okazji i skoczył ze spadochronem. Queenstown to podobnie jak Wānaka nowozelandzkie centrum sportów ekstremalnych. Poza skydivingiem króluje tam extreme biking. Bardzo polecam zostać w Queenstown kilka dni, żeby w pełni nacieszyć się wszystkim co Nowa Zelandia ma do zaoferowania.

Wszystko o Queenstown

Te Anau

Te Anau odwiedziłam w trakcie drogi z Queenstown do Milford Sound. Nie planowałam się tam zatrzymywać, ale zmęczenie w długiej trasie wzięło górę. Te Anau to takie typowe nowozelandzkie miasteczko. I chyba robię się trochę nudna, bo znów powiem to samo. Jest tam jezioro, są góry i jest cisza i spokój. Wydawać by się mogło zatem, że Nowa Zelandia jest nudna, ale nic bardziej mylnego. To właśnie ta cisza, spokój i przyroda powodują, że Nowa Zelandia jest taka wyjątkowa. A Te Anau jest jej kolejną wizytówką. Nie zatrzymałam się tam na długo, ale odniosłam wrażenie, że Te Anau jest świetnym miasteczkiem na odpoczynek i bazę noclegową. Można przecież stamtąd szybko dojechać do Milford Sound.

Te Anau NZ

Milford Sound

A na koniec wisienka na torcie, czyli wspomniany już Milford Sound! Największy nowozelandzki fiord znajdujący się w Parku Narodowym Fiordland. Trudno tam dojechać i podróż jest albo długa, albo droga. Podróż do Milford Sound rozpoczyna się od Queenstown. Ta dłuższa i tańsza opcja to jazda samochodem trwająca 4 godziny. Krótsza i dużo droższa opcja to podróż helikopterem. Ja postawiłam na samochód i długi dzień w podróży. Wierz mi jednak, że Milford Sound rekompensuje wszystkie niedogody podróży. Ważne jest, żeby podróż nad ten nowozelandzki fiord zaplanować w bezdeszczowy i bezchmurny dzień. A to łatwe nie będzie, bo Milford Sound to jeden z najbardziej deszczowych rejonów ziemi! Warto jednak pozmieniać swoje plany i wybrać się tam w ładny dzień, żeby podróż łodzią przez fiord była jeszcze piękniejsza.

Wizyta w Milford Sound

Milford Sound

Milford Milford Sound Nowa Zelandia

Ciekawe fakty

🌍 PołożenieAustralia i Oceania
🧑‍🤝‍🧑 Ludność5123000
💬 Język urzędowyangielski
🌤 Klimatoceaniczny
💰 Walutadolar nowozelandzki (NZD)
⏰ Strefa czasowaUTC +12; UTC +13 (wrzesień – kwiecień)
🗽 AtrakcjeAuckland, Plaża Piha, Rotorua, Waiotapu, Waimangu, Te Puia, Waitomo,  Hobbiton, Lake Taupo, Park Narodowy Tongariro, Foxton Beach, Wellington, Christchurch, Akaroa, Lake Tekapo, Aoraki/Mount Cook, Twizel, Wānaka, Arrowtown, Queenstown, Te Anau, Milford Sound

2 komentarze

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.Wymagane pola są oznaczone *